BUNT DWULATKI

Forum » Zdrowie i rozwój dziecka
Witam.Od dwóch tygodni opiekuję się dwuletnią dziewczynką i największy problem jest zawsze ze spaniem,przebieraniem się i wychodzeniem na dwór-ona po prostu gdy czegoś nie chce zrobić strasznie krzyczy-czasami płacze też bez powodu-i to bardzo głośno!Starałam się już to ignorować ale na dole jest babcia-i może wejść w każdej chwili jak usłyszy płacz małej...Nie chcę żeby ktoś pomyslał,że robię jej krzywdę!!!!Kiedy się bawimy to wszystko jest zazwyczaj dobrze ale czasami właśnie w porze gdy mała ma iść spać np płacze że tęskni za mamą,że nie chce wyjść na dwór,iść spać itd...Albo mówi że nie wie dlaczego płacze.....I co byście wtedy zrobiły?
30.10.2008 17:08
Dziewczynki w tym wieku tak mają, ale chłopcy również się buntują , ja bym się nie przejmowała, że babcia wejdzie gdy usłyszy płacz wręcz przeciwnie cieszyłabym się , że zobaczy jak trudno jest znieść kaprysy jej wnuczki. A tak z własnego doświadczenia to trochę ignorancji , trochę zachęty i zainteresowania , co ciekawego dzisiaj zobaczymy na spacerze, gdzie pójdziemy , z kim się pobawimy, może przynieść skutek, co do ubierania dwulatka może już ubierać się sama(przynajmniej skarpety, majteczki, niech to robi nieudolnie ale zawsze można poprawić , pochwalić), a ze spaniem to rzeczywiście problem  pomaga dużo świeżego powietrza, spacerów, dodać jakąś bajeczkę i ciepłą herbatkę powodzenia
30.10.2008 17:55
Co do spania-najgorsze jest to,że wychodzi z łóżeczka!!!!!Ma takie,że może sama wejść,ale niestety też wyjść...I co wtedy?Mam ją za każdym razem wkładać spowrotem,krzyczeć???Próbowałam już bajek w łóżku,śpiewania i zainteresowania ją wszystkim,aby weszła do łóżka...ale ona wychodzi...Na siłę ostatecznie można ubrać itd ale co z tym wychodzeniem z łóżka?Nawet jak zamknę drzwi pokoju a one są zasuwane-mała i tak je otworzy...
30.10.2008 18:42
Opiekuję się również dwuletnią dziewczynką.....i nie mam takich problemów.Porę spania omówiłam dokładnie z mamą i nie kładę małej spać....godz. 19.00 i dziecko jest już w łożeczku. W tym wieku nie każde dziecko potrzebuję spać, a więc nic na siłe. Jeżeli chodzi o kaprysy i niechęć ja moją dziewczynkę zagadaję. Pytam czy widziała dziś pieska na dworze, a może kotek już czeka na nas. Najwazniejsze jest to ,aby dziecko zainteresować swoim opowiadaniem. Na każde jej NIE pytam dlaczego ? i zaczynam zabawe aby odwrócic jej uwage od problemu. Dziecko szybko zapomona o co jej chodziło i jesteśmy już gotowe na spacerek.Kiedys wymysliłam, że lalka jest juz gotowa do wyjscia a ona nie.... i nie miałam problemu z grymaszeniem. Tak sobie myślę, że jednak trzeba mieć taki dar, cieplowość i doświadczenie. Każde dziecko jest inne i nie wolno dopuścić do tego , aby dziecko dominowało. Tylko spokój i cierpliwość pozwala nam pokonać takie trudności.
30.10.2008 18:58
Ja mam troszkę inne pytanie odnośnie dwulatków ...jakie zabawy proponujecie dla dwulatków???
30.10.2008 21:18
zabawy dla dwulatków to faktycznie nie ten temat ale ja napiszę Ci co robię z ,,moją" małą  -czytamy książeczki,mała opowiada co widzi na obrazkach,ja jej streszczam bajek bo czytane są dla niej zbyt nużące jak na razie,bawimy się pacynkami-które nawet ,,jedzą' z małą;p,tańczymy,śpiewamy piosenki dla dzieci,malujemy farbkami,kredkami,robimy stempelki,gramy na pianinkach,kulamy piłeczkę,badamy zwierzaki słuchawkami(zabawa w weterynarza),uczę ją czasami jakichś słówek przez zabawę,robię jej ,,karuzelę";p-czyli biorę ją na ręce i wirujemy;p-kręcę ją-ale uprzedzam,że może rozboleć kręgosłup poza tym dziecko będzie ciągle chciało więcej.Mała nie ogląda telewizji,ale mimo to naprawdę się nie nudzimy!Lepimy też z plasteliny,zauważyłam,że ona lubi też pomagać np przy przygotowywaniu posiłków  .Na spacerku to piaskownica,zabawa w ganianego,chowanego,bujaczki,ale przede wszystkim należy CIĄGLE ROZMAWIAĆ Z DZIECKIEM,TŁUMACZYĆ MU WSZYSTKO CO SIĘ DZIEJE DOOKOŁA ITD.Poza tym uważam,że ważne jest też aby dziecko chociaż raz na jakiś czas odpoczęło psychicznie od zabawy,zrelaksowało się i samo zastanowiło się co chce robić-jest mu to naprawdę potrzebne
31.10.2008 22:14
mialo być oczywisćie ,,ja jej streszczam bajki"  
31.10.2008 22:14
Jeżeli chodzi o problemy z kładzeniem spać, to trzeba dziecko wysłuchać i okazać zrozumienie dla tęsknoty za mamą. Robię tak z moim maluszkiem i pomaga    A potem wkładam misia do łóżeczka i zaczynamy rozmowę szeptem - bo miś już śpi. I tak się wycisza, że już nie tylko miś śpi   
A co do zabaw, to dzieci mają mnóstwo pomysłów, warto zadbać o ich bezpieczeństwo i bawić się    Mój dwulatek uwielbia skoki z łóżka na poduszki, zabawę w chowanego i berka, ale też oglądamy i czytamy książeczki, rysujemy, gramy na bębenku, bawimy się autkami i w wiele innych zabaw   
31.10.2008 22:33
co do tematu.. przed spaniem zajac sie dzieckiem tak by sie zmeczylo zabawa i szybko zasnelo..dzieci przewaznie lubia sie bawic w chowanego lub wystawianie teatrzykow.  
31.10.2008 22:39
Niestety nie do końca to działa   Nie wiem, jak dzieci to robią, ale bardzo często jest tak, że im bardziej są zmęczone, tym więcej mają sił i chęci do zabawy i wariowania   Autorce pomysłu mogę i chcę napisać, że jest bardzo dobrą nianią! Świetnie organizuje małej zajęcia do tego stopnia, że mała może uważać drzemkę za stratę czasu i całą sobą walczy, żeby nie dać się zmęczeniu... Ja opiekowałam się dwulatkiem, który większość czasu spędzał ze mną poza domem. Czerpał z tego taką radość, że cieżko było przyprowadzić go do domu, a co dopiero położyć do łóżka! Anno G, myślę, że najlepiej będzie porozmawiać z rodzicami, zapytać, jak oni usypiają dziecko, tak też ja zrobiłam w swojej sytuacji. Daję głowę, że mają podobny problem, ale jednak musi im się udawać    Każde dziecko jest inne, jedno potrzebuje, by je przytulić, inne potrzebuje misia, który śpi wraz z nim    Myślę, że ważna jest pewna regularność - jeśli dziecko w ogóle śpi w ciągu dnia (bo nie zawsze tak jest) powinno sypiać o tej samej porze każdego dnia
01.11.2008 10:10
Właśnie moja malutka widzę,że jest zmęczona,a mimo to krzyczy:,,Nie chcem spać;p"!Jak kładę jej ulubione zabawki te którymi się bawimy najczęściej i mówię że kotek i piesek już śpią to ona je budzi   żeby się bawiły i nawet po godzinnym spacerze nie ma ochoty za nic w świecie iść spać i już jak ją chcę przebrać w piżamkę to ona się trochę boczy;p bo wie,że będzie musiała iść spać...Co do regularnej pory to staram się,ale wiadomo,że to też nie zawsze działa bo gdy dziecko po prostu nie jest zmęczone i tak nie zaśnie...Rodzice mówili,że bajeczka na dobranoc i śpiewanie piosenek i trzymanie małej za rączkę  -zasnęła tą metodą ale tylko raz-jakoś na samym początku a później mimo leżenia w łóżku półtorej godziny nie zasypia.Dziękuję za większość porad i słowa wsparcia choć też już właściwie takie rzeczy stosowałam nadal liczę na nowe podpowiedzi  
01.11.2008 20:43
Właśnie moja malutka widzę,że jest zmęczona,a mimo to krzyczy:,,Nie chcem spać;p"!Jak kładę jej ulubione zabawki te którymi się bawimy najczęściej i mówię że kotek i piesek już śpią to ona je budzi   żeby się bawiły i nawet po godzinnym spacerze nie ma ochoty za nic w świecie iść spać i już jak ją chcę przebrać w piżamkę to ona się trochę boczy;p bo wie,że będzie musiała iść spać...Co do regularnej pory to staram się,ale wiadomo,że to też nie zawsze działa bo gdy dziecko po prostu nie jest zmęczone i tak nie zaśnie...Rodzice mówili,że bajeczka na dobranoc i śpiewanie piosenek i trzymanie małej za rączkę  -zasnęła tą metodą ale tylko raz-jakoś na samym początku a później mimo leżenia w łóżku półtorej godziny nie zasypia.Dziękuję za większość porad i słowa wsparcia choć też już właściwie takie rzeczy stosowałam nadal liczę na nowe podpowiedzi  
01.11.2008 20:46
Witam  .To znowu ja  .Teraz jest wspaniale  .Moja malutka jest teraz grzeczniutka prawie jak aniołek  .Po prostu maleńka musiała się do mnie przyzwyczaić i zobaczyć,że jak mówię to zawsze dotrzymuje słowa  .Kilka bajeczek,piosenek i mówię jej że teraz jej włączę nagraną piosenkę ale dopiero jak ładnie się położy i zamknie oczka  .Na początku otwierała oczka to wtedy wyłączałam muzyczkę i powiedziałam,że będzie dalej grało jak zamknie ładnie oczka  .Piosenka oczywiście ,,leciała" po cichutku  .Kilka minut i ,,mój' Skarb odpływa  .Bardzo dobrze jej służą te dwie godzinki snu!Później nie jest marudna,ani zmęczona i ma siłę na wszystko!To dziecko jest cudowne:*.Spacerki ze mną też już dawno polubiła  .Nawet dzisiaj sama się do tego wyrwała  !
13.11.2008 19:31
Pani Aniu!
Gratuluję, że się udało! Dwuletnie dziewczynki czasem trudno jest "opanować". Z chłopcami jest dużo łatwiej. Dlatego naprawdę gratuluję i życzę dalszych sukcesów!
15.11.2008 20:56
Ja też ci gratuluję Aniu, myślę że jesteś naprawdę świetną opiekunką, to tylko dzieci są trudne i jednocześnie bezbronne w tym wszystkim, bezbronne bo pozbawione rodziców, gdy ich potrzebują, a my jesteśmy substytutem i one to wiedzą!!! Także zachowaj umiar w poświęcaniu się, bądź sobą i okazuj swoją dezaprobatę dziecku swobodnie, jako ty jej niania. Przecież rodzice, zatrudniając nas muszą sobie zdawać sprawę z trudności naszej pracy i z tego, że choćbyśmy nie wiem jak chciały, to ich nie zastąpimy. Trzeba z dziećmi nawiązywać odpowiedzialne więzi: bawię się z tobą, bo chcę, lubię, bo jesteś grzeczna dla mnie etc. Nie lubię jak nie chcesz spać, grymasisz etc. Jasno określaj swoje racje, tak aby dziecko cię lubiło ale i miało respekt, i wiedziało kiedy jest ok. a kiedy nie jest. I już! To ty masz być wyrocznią w ostatecznych sprawach, a nie ono. Powodzenia ci życzę, szczególnie, że wyszłaś na tzw. prostą!
15.11.2008 21:46

Anna Grzywińska
Witam  .To znowu ja  .Teraz jest wspaniale  .Moja malutka jest teraz grzeczniutka prawie jak aniołek  .Po prostu maleńka musiała się do mnie przyzwyczaić i zobaczyć,że jak mówię to zawsze dotrzymuje słowa  .Kilka bajeczek,piosenek i mówię jej że teraz jej włączę nagraną piosenkę ale dopiero jak ładnie się położy i zamknie oczka  .Na początku otwierała oczka to wtedy wyłączałam muzyczkę i powiedziałam,że będzie dalej grało jak zamknie ładnie oczka  .Piosenka oczywiście ,,leciała" po cichutku  .Kilka minut i ,,mój' Skarb odpływa  .Bardzo dobrze jej służą te dwie godzinki snu!Później nie jest marudna,ani zmęczona i ma siłę na wszystko!To dziecko jest cudowne:*.Spacerki ze mną też już dawno polubiła  .Nawet dzisiaj sama się do tego wyrwała  !



To świetnie!! Szczerze Ci kibicuję, by coraz przyjemniej spędzło się czas z maluszkiem. wiem,że to ciężkie dla niani, kiedy dziecko płacze, a tu presja, by dobrze się opiekować (nietylko babcia, ale i taka wewnętrzna). Ja nie mam problemów z moim podopiecznym, ale ostatnio też mi wyciął numer i wpadł w histerię tuż przed wyjsciem na spacer. Tego dnia nie spał również odpowiednio długo, nie dojadł zupki. Przy zakładaniu bucików rozpłakał się tak strasznie,że aż się wystraszyłam. Na szczęście w domu jest kamera i zaraz przyjechał tata. Mały się uspokoił. Doszliśmy do wniosku,że buciki sąchyba przymałe, bo jak tata próbował mu je ubrać, mały znów się rozpłakał.Stres był to dla mnie ogromny, ponieważ bardzo mi zależy na tym, by chłopiec mnie lubił, by rodzice byli ze mnie zadowoleni. Mam szczerą nadzieję,że jeśli wydarzy się podobna sytuacja, pewniej dam sobie radę z uspokojeniem malca. Jednak lęk pozostał...
16.11.2008 02:25

Anna Grzywińska
Witam.Od dwóch tygodni opiekuję się dwuletnią dziewczynką i największy problem jest zawsze ze spaniem,przebieraniem się i wychodzeniem na dwór-ona po prostu gdy czegoś nie chce zrobić strasznie krzyczy-czasami płacze też bez powodu-i to bardzo głośno!Starałam się już to ignorować ale na dole jest babcia-i może wejść w każdej chwili jak usłyszy płacz małej...Nie chcę żeby ktoś pomyslał,że robię jej krzywdę!!!!Kiedy się bawimy to wszystko jest zazwyczaj dobrze ale czasami właśnie w porze gdy mała ma iść spać np płacze że tęskni za mamą,że nie chce wyjść na dwór,iść spać itd...Albo mówi że nie wie dlaczego płacze.....I co byście wtedy zrobiły?


powiedz mamie i babci o swoich obawach i odczuciach. to powinno pomóc    ja pracuję z dwoma chłopakami 2-letnimi i zachowują się identycznie    a w domu pracuje ich Tato... i czasem się śmiejemy że któryś z chłopaków "miał kryzys"    to ten wiek niestety i trzeba go przetrwać, Rodzic świadomy na pewno nie oskarży Ciebie o znęcanie się nad dzieckiem    tak więc wytrwałości życzę i powodzenia       
16.11.2008 18:41

Sylwia Z.
Ja mam troszkę inne pytanie odnośnie dwulatków ...jakie zabawy proponujecie dla dwulatków???


jest taka świetna książka "100 zabaw dla dzieci 2-letnich" polecam    kosztuje chyba 16 zł a można z niej czerpać niesamowite pomysły... ja tak robię   
16.11.2008 18:42
Dziękuję Wam kochane nianie:*).Jesteście wspaniałe:*.Nianiu Moniko mi też bardzo zależy na sympatii dziecka ale skoro my dajemy mu mnóstwo sympatii,przyjaźni a nawet(nie zawaham się użyć tego słowa) miłości:*) to dziecko zawsze będzie nas uwielbiało:***.To że się rozpłacze kilka razy nie z naszej winy nie sprawi przecież,że maleństwo nas mniej polubi...ależ skąd  !To oczywiste,że nie:*.Ja naprawdę się przywiązałam do mojej malutkiej i z każdym dniem jest lepiej:*.Ale dzieci mają swoje fochy i najlepiej je po prostu przeczekać:*.Ja poświęcam cały czas w pracy dla mojej maleńkiej i bawię się z nią prawie cały czas.Dlatego byłam zdziwiona gdy poszłam na spacerek z małą,zaczepiła nas sąsiadka i spytała małą czy się z nią bawię...a mała powiedziała:NIE...Poczułam się strasznie głupio bo to przecież nieprawda  ...Mówiłam;jak to nie?Przecież bawimy się razem,robimy to,tamto...Ale później stwierdziłam,że właściwie co ja mam się tłumaczyć jakiejś wścibskiej sąsiadce???Dzieci czasami mówią coś a myślą o czymś innym-tak to sobie tłumaczę.Nie są przecież złośliwe skoro jesteśmy ich kochanymi ,,ciociami"  .Podałam tylko przykład jednej z takich sytuacji
16.11.2008 20:23
Aniu, kiedyś "moja" 2 latka na pytanie mamy czy była na placu zabaw też odpowiedziała zdecydowanie NIE!!! podczas, gdy spędziła tam kilka godzin  
Dzieci czasem tak mówią, nie ma się czym przejmować  
16.11.2008 20:28

hej, podnoszę, mam własnie ten sam problem. Opiekuje sie małą, gdy jej mama jest w domu. Mama jest w  stanie wywnioskować chyba wszystko od swojego dziecka, gdy czegos wymagam od dziewczynki, zaczyna piszczeć i płakać. Np: jej mama mówi - dyski do zabawki może trzymać Agata (chodzi o takie sztywne papierowe wkłady do zabawki, mała gdy bierze do rączek to się gną) dziecko wyrywa mi te dyski, mówi że włoży sama - ja na to- umawiałysmy się. Ty wybierasz, ja będę wkładać do zabawki. I w płacz. Albo karmienie, prawdziwa masakra- dmucha na jedzenie, wypluwa, nie chce, i ciągle NIE NIE NIE. Przy rodzicach tego nie robi. Wprawdzie opiekuje się nią od 2 dni, ale mała jest dobrze wychowywana przez rodziców - jest uprzejma, pyta się, nie przeklina, nie kopie. Nie chcę im popsuć "roboty" no u zwyczajnie chciałabym zostać z tą rodziną dłuzej. Co poradzicie? 

Staram się nie dawać jej wyboru- tzn nie zadawać pytań CZY idziemy na spacer, tylko dokąd, albo zajmować jej uwagę czymś innym, gdy zaczyna marudzić. Ale co z tym jedzeniem?

26.01.2012 18:15

Ja odpuszczam. Nie chce, niech nie je. Jak zgłodnieje, to wsunie sama    

26.01.2012 23:36

A może mała chce sama jeść. Jeżeli jest dwulatką,to chyba potrafi.

Małgorzata R. editeda this post 27.01.2012 08:43
27.01.2012 08:43

ja z jedzeniem też daję wybór: chcesz miseczkę z zebrą, czy niebieską? 
czasami jest też opcja wyboru potrawy, wszak nie zawsze.
Często jest tak, że synek nie chce jeść, to kładę talerzyk/miseczkę w widocznym miejscu i zaczynam się z młodym bawić, nie wspominając o posiku. On w trakcie zabawy coraz częściej łypie okiem na jedzenie, aż w końcu sam mówi, że chce, czasami po 20 minutach. 
Jak mu coś wybitnie nie smakuje, to mu nie daję - ja nie lubię np. owoców morza i też bym nie chciała gdyby ktoś mi na siłę wciskał.
Moja mama, jak byłam mała, pozwoliła mi wybrać 2 najbardziej nielubiane potrawy (wybrałam wątróbkę i grochówkę). Kiedy byo to na stole, mogłam zjeść coś innego, ale wszystkie inne dania musiałam ładnie jeść. Tylko wtedy miałam nieco więcej niż 2-3 lata

27.01.2012 10:25

Podobnie jak Karina. Ignoruję takie zachowanie. Odwracam się do  dziecka plecami /ale kątem oka obserwuję/ i wykonuję jakąś czynność np. zmywam , śpiewając przy tym skoczną, wesołą piosenkę. Dobrą metodą jest również "zagadanie" dziecka czyli odwrócenie uwagi np. po śniadanku pójdziemy na spacer  - tu i tu, będziemy robić - to, a to. Zadaję pytania,  usiłuję wciągnąć w rozmowę.

Agato, musisz to zrobić w miarę  szybko, żeby nie nabrało złego nawyku.

27.01.2012 12:19
« Back to the topic list